Pustka po porannej kawie.
Siadasz o 9, otwierasz IG, klikasz „add story" – i nic. Mózg zero. Tracisz 40 minut na scrollowanie cudzych contentów żeby się „zainspirować".
Wracasz do tego samego punktu: jeden hook zamiast sekwencji. Wrzucasz cokolwiek. Zamykasz appkę z poczuciem, że to znowu nie było to.